Blistry kontra szklana buteleczka

Facebooktwitterpinterestmail

Nie jestem zaprzysiężonym wrogiem plastiku. Powiem więcej uważam, że w wielu miejscach świetnie się sprawdza i jest bardzo przydatny. Niemniej nie rozumiem i nie zgadzam się z jego totalnym panowaniem nad wszystkimi dziedzinami naszego życia.

Dzisiaj za głównych winowajców uznaje się torby foliowe, butelki i słomki plastikowe oraz kilka plastikowych produktów jednorazowego użytku. Dobrze, że się o tym mówi, a nawet więcej, podejmuje środki zaradcze. Od czegoś trzeba zacząć. Ja jednak dziwię się, że na liście SUP nie znalazły się blistry, kolorowo otulające tabletki, które tak często kupujemy w aptece.

Nie buntuję się nawet przeciwko blistrom opakowującym różne produkty przemysłowe. Jestem
w stanie zaakceptować argumenty sprzedawców i konsumentów, że produkty opakowane w blistry łatwiej obejrzeć bez otwierania i tym samym łatwiej sprzedać. Rzeczywiście gdy kupujemy jakąś część któregoś z licznie otaczających nas urządzeń, czy chociażby flamastry lub nożyczki łatwiej nam podjąć decyzję widząc produkt. Natomiast nie mogę zrozumieć dlaczego blistry i wszelkiej maści opakowania plastikowe królują w farmaceutyce. Przecież nie musimy przyglądać się urodzie każdej tabletki.

Tabletki towarzyszą nam na co dzień. Można zaryzykować twierdzenie, że jesteśmy „cywilizacją pigułki”. Dobrze to czy źle, to rozważanie na inną okazję (zanieczyszczenia farmaceutykami). Zdecydowanie jednak twierdzę, że gdyby te tabletki lądowały w szklanych, gustownych, designerskich i funkcjonalnych pojemniczkach środowisku było by zdecydowanie lżej. Zmniejszyłby się przynajmniej problem zanieczyszczenia plastikiem i aluminium, jak by na to nie patrzeć, jednorazowego użytku.  

Joanna Lepczak-Michalska

Projekt „Deszcz to wiele kropel – codzienne działania na rzecz ochrony bioróżnorodności i zapobiegania skutkom zmian klimatu” jest realizowany przez Polski Klub Ekologiczny Okręg Pomorski dzięki dofinansowaniu ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku
Facebooktwitterpinterestmail

Dodaj komentarz