Green washing aluminiowej kapsułki

Facebooktwitterpinterestmail

Czytam artykuł i cieszę się, że już 69% mieszkańców Polski wykazuje zainteresowanie czystością środowiska, że zależy im na tym aby nowe produkty były tworzone z materiałów pochodzących z recyklingu. Cieszyć powinno również zaangażowanie innowacyjnych modeli biznesowych myślących o ochronie środowiska oraz tworzeniu nowych miejsc pracy i budowaniu przewagi konkurencyjnej.

Nie wyobrażamy sobie np. elementów telewizora wykonanych z innych materiałów niż plastik i świetnie, że z oddanego do recyklingu starego odbiornika mogą powstać np. doniczki lub kołpaki do kół samochodów. Wiele urządzeń ratujących nam życie ma także elementy plastikowe. Ale zapala mi się czerwone światło gdy czytam o aluminiowych kapsułkach po kawie przerabianych na okładziny scyzoryków czy coś innego. Zastanawiam się i dochodzę do wniosku, że w tym i kilku innych, podobnych przypadkach brak logiki. O ile bardziej oszczędzimy środowisko i surowce – wykonując kapsułki do kawy, a potem je przetwarzając na coś, czy może parząc kawę bezpośrednio w ekspresie lub zaparzarce wielokrotnego użycia.

Czepiając się tej nieszczęsnej aluminiowej kapsułki proszę sobie wyobrazić ile na jej wyprodukowanie trzeba zużyć energii, wody, ile powietrza zepsuć, ile zrobić kilometrów transportując surowce, a potem kapsułkę do sklepu… Po krótkim żywocie kapsułka trafia, oby dobrze wysegregowana, do recyklingu i tu proces się powtarza – transport, energia, woda, powietrze, paliwa….

Czy nie warto kupując, czyli podejmując nasze decyzje konsumenckie, kierować się logicznym myśleniem oraz prostym rachunkiem ekonomicznym i ekologicznym a także wyobraźnią. Pierwsza zasada gospodarki obiegowej sformułowana przez UE nakłada na nas wszystkich, czy to producentów czy konsumentów, obowiązek zmniejszenia ilości produkowanych odpadów. Dopiero kolejne to poprawna segregacja odpadów i ich recykling.

Nie ulegajmy greenwashingowi. Najlepiej zadbamy o środowisko produkując i kupując mniej, a co za tym idzie wyrzucając i poddając recyklingowi mniejsze ilości odpadów.

Niech od dziś naszym hasłem będzie „Mniej znaczy więcej”.

                                                                                                                                         Joanna Lepczak-Michalska

Projekt „Deszcz to wiele kropel – codzienne działania na rzecz ochrony bioróżnorodności i zapobiegania skutkom zmian klimatu” jest realizowany przez Polski Klub Ekologiczny Okręg Pomorski dzięki dofinansowaniu ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku
Facebooktwitterpinterestmail

Dodaj komentarz