Sekrety Sopockiej Przyrody III

Działalność koła Sopockie Potoki

Facebooktwitterpinterestmail

Koło Polskiego Klubu Ekologicznego – Okręg Wschodnio-Pomorski: Sopockie Potoki zajmuje się praktyczną edukacją przyrodniczą wśród dzieci od najmłodszych lat. Przedstawiamy Państwu trzecią odsłonę działalności koła.

Powiadacie:

– Nuży nas obcowanie z dziećmi.

Macie słuszność,

Mówicie:

– Bo musimy się zniżać do ich pojęć.

Zniżać, pochylać, naginać, kurczyć.

Mylicie się.

Nie to nas męczy. Ale – że musimy się wspinać do ich uczuć.

Wspinać, wyciągać, na palcach stawać, sięgać.

Żeby nie urazić.

Janusz Korczak

Wydaje mi się, że słowa Doktora nie dotyczą naszych wspólnych wypraw z przedszkolakami na łono natury. Nie ma konieczności „wspinania się do uczuć dzieci”. Nie nuży pań nauczycielek i mnie obcowanie z dziećmi, nie musimy się zniżać, pochylać, naginać, kurczyć. Po prostu spontanicznie, niepostrzeżenie bywamy wchłonięci i zespoleni ze światem uczuć dziatwy. Oczywiście nie zwalnia to z odpowiedzialności opiekunów z zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa, z umiejętnego „przemycania” dzieciom określonych wartości deklarowanych w programach wychowawczych.

W tym miejscu warto wspomnieć o działającej od kilku miesięcy Szkole Montessori „Latawiec” oraz Przedszkolu Montessori „Nasz wspólny świat” mieszczących się przy ul. Obodrzyców w Kamiennym Potoku. Kontakty z tymi placówkami to wyjątkowa przyjemność. Trzeba by oddzielnego artykułu, aby opisać ich działalność. Ale i tak trudno jest zobrazować to słowem. Trzeba po prostu chociażby przez chwilę w tych placówkach pobyć, także – co dla „przewodnika” jest „zadaniem” pierwszoplanowym – wyruszyć z dziećmi i paniami nauczycielkami na łono przyrody.

Szkoła przetrwania – szałas w środku lasu

Wszelkie statystyki są tu najmniej istotne, jednak na marginesie dodam, że w latach 2005-2018 przewinęło się ścieżkami leśnymi, wzdłuż potoków, w Parku Północnym, po plaży ok. 2.200 osób – od wieku „wózkowego” (z rodzicami) po 60+. Początkowo prowadziliśmy wraz ze studentkami i studentami ówczesnej WSWFiT w Kamiennym Potoku wycieczki piesze dla uczniów sopockich szkół podstawowych pod hasłem „Współpraca ze środowiskiem”. Była to inicjatywa oddolna, zaaprobowana przez władze uczelni.

Poza przedszkolakami i uczniami szkół podstawowych oraz uczniami Gimnazjum Nr 2 w Kamiennym Potoku, z którymi m.in. sprzątaliśmy źródlisko dopływu Kamiennego Potoku, spacerami objęte były i inne grupy. Była współpraca z „Sopockim Domem”, spotkanie w Oddziale Geriatrycznym przy ul. Mickiewicza, zaś w ogóle pierwsze wyjście w teren (kwiecień 2005 r.) było z dziećmi z Domu Dziecka „Na Wzgórzu”. Liczba studentek i studentów współorganizujących spotkanie była co najmniej dwukrotnie wyższa niż ilość dzieci (5 osób). Były również odwiedziny w Domu Samotnej Matki CARITAS – studentki przekazały podstawowe rzeczy do pielęgnacji dzieci.

5-kwietnia-2005-r.-Spacer-z-dziećmi-z-Domu-Dziecka-„Na-Wzgórzu”
19-czerwca-2006-r.-Chłopcy-z-zespołu-„Torpedo”.-Zaciekawienie-pijawką-widzianą-pierwszy-raz-w-życiu.
2-października-2012-r.-Sprzątanie-źródliska-dopływu-Kamiennego-Potoku.

24 sierpnia 2013 r. Wspólnie z biblioteką przy ul. J. Kraszewskiego po prezentacjach w okresie zimy fotografii przedstawiających ciekawe zakątki sopockiej przyrody rozpoczęliśmy wiosną wyjścia w teren. Informacje dotyczące terminów spotkań umieszczane były na plakatach przygotowywanych przez ówczesną panią bibliotekarkę, która wymyśliła nazwę dla spacerów „Sekrety sopockiej przyrody”. Informacje o spacerach ukazywały się także w Internecie, również Radio Gdańsk włączyło się w promocję owych spotkań. Niektóre z seniorek mieszkających w Sopocie od dziesiątków lat były mile zaskoczone perełkami sopockiej przyrody, których dotychczas nie znały. Nie sposób odnieść się w tym miejscu do relacji z kilkudziesięciu spotkań, które odbyły się w ciągu kilku lat.

2-października-2012-r.-Sprzątanie-źródliska-dopływu-Kamiennego-Potoku

„Ogary poszły w las”

Wiosna to idealna pora do wyruszenia z przedszkolakami w teren. Spotkania/warsztaty odbyły się w okresie od 10 kwietnia do 19 czerwca 2018 r. i uczestniczyło w nich ok. 300 dzieci. Jeśli nawet trasy dla poszczególnych grup z danego przedszkola bywają podobne ze względu na lokalizacje przedszkoli (jednak dla każdej grupy przemierzane pierwszy raz w roku szkolnym), to jednak trudno byłoby się pokusić o ocenę wspólną dla wszystkich grup. Nawet, gdyby chodziło o te same roczniki z kilku przedszkoli. Sposób kontaktowania się z dziećmi, narracja, podchwytywanie uwag dzieci dzielących się własną wiedzą za każdym razem będą różne. Nie ma to nic wspólnego z osnowami lekcyjnymi przygotowywanymi przez nauczyciela w szkole, wedle których należało realizować punkt po punkcie. Z wyprawami z dziećmi przedszkolnymi główną, może najistotniejszą wytyczną jest obserwacja przyrody, kształtowanie w dzieciach pozytywnego do niej stosunku, wyzwalania charakterystycznej dla dzieci wrodzonej dociekliwości itp.

Każda grupa wiekowa to oddzielna przygoda dla „przewodnika”. Przekazywanie niezbędnych informacji jest dostosowane zarówno do wieku dzieci, jak i do pory roku (wiosna, jesień), jednakże nie jest to forma wykładu, lecz rozmowa z dziećmi. Wdzięczne i urokliwe bywają trzylatki, dla których wszystko wokół może być czymś nowym.

6 7 8 9 10
<
>

Z kolei starsze dzieci mogą dzielić się już pewnymi wiadomościami na temat kwiatów, drzew, ptaków. Ciekawą porą roku jest wiosna z „rozbudzającym się” poszyciem leśnym (kwitnące kwiaty, młode siewki buków, dębów, klonów, świerków, sosen). Wystarczy raz zwrócić dzieciom na to uwagę, by podczas całego spaceru zaczęły dokładnie wpatrywać się w poszycie. Dostrzegać zaczynają żuczka, mrówkę, stonogę, pajęczynę. Idąc ścieżką leśną zwracać zaczynają uwagę, aby drobnych zwierzątek i siewek przypadkiem nie rozdeptać. Urokliwość sopockich lasów to także potoki, głównie ich górne odcinki, w szczególności ich źródła, których ludzka ręka jeszcze nie dosięgła. Przede wszystkim źródlisko Potoku Swelinia płynącego w całości w naturalnym korycie. Następnie Kamienny Potok – źródlisko w okolicach Brodwina, wpuszczony w podziemny kanał obok boiska Orlik. „Niesforny” Potok Grodowy, który po deszczu żłobi sobie koryto obok wytyczonego faszynami przez człowieka korytka.

W pobliżu Grodowego, za Hotelem Haffner, w urokliwym wąwozie płynie Potok Babidolski, jednak ze stromymi kamiennymi ścianami po obu stronach. Trzeba na zimne dmuchać i prowadzić grupę w bezpiecznej odległości. Wprowadzony pod ziemię przed Hotelem Haffner wypływa na powierzchnię obok kortów i płynie w odkrytym zygzakowatym betonowym kanale, aby ponownie skryć się pod powierzchnią ziemi.

Pewnym dość istotnym novum w porównaniu do poprzednich lat był kontakt ze wspomnianymi Szkołą Montessori „Latawiec” oraz Przedszkolem Montessori „Nasz wspólny świat”.

Także czymś nowym było zaproponowanie przez panią dyrektor jednego z przedszkoli cyklicznych spacerów z rodzicami i ich dziećmi (1. spacer 12 maja 2018 r.).

Wystarczy napomknąć, że kiedyś strugało się łódki z kory i natychmiast dzieci podchwytują temat wykazując się duża wyobraźnią podczas tworzenia łódeczek, które następnie były wodowane.

Zabawa dla dzieci – wodowanie samodzielnie zrobionych łódeczek.

Przy stawie była okazja, aby – dla wielu dzieci po raz pierwszy – przyjrzeć się efektom „pracy” bobrów.

Widok ikry żab w leśnym oczku wodnym był impulsem dla dziewczynki ze Szkoły Montessori „Latawiec” do plastycznego przedstawienia cyklu rozwojowego żaby.

Cykl rozwoju żaby – nauka poprzez zabawę.

Dorośli mogliby pozazdrościć dzieciom inwencji twórczej.

Pomiar-obwodu-drzewa.
W sopockim Grodzisku największą atrakcją były kozy.
Częsty-obrazek-w-lesie-śmieci-pozostawiane-przez-dorosłych
Niezwykła żywotność drzew – dziesiątki siewek przy krawężniku.
Rzut beretem

Opracowanie:

Włodzimierz Śliwiński

Facebooktwitterpinterestmail

Dodaj komentarz