Życie instant – czyli życie łatwe i przyjemne?

Facebooktwitterpinterestmail

Moja myśl: ograniczenie produkcji materiałów konsumpcyjnych (ubrań, sprzętu domowego itp.) i zwiększenie zatrudnienia w usługach.

Najwyższy udział zatrudnienia w usługach mają kraje, w których proces przesuwania się zatrudnienia od produkcji i rolnictwa do usług (ma to związek ze wzrostem wydajności w przemyśle) rozpoczął się już znacznie wcześniej. Usługi, w tym zwłaszcza finansowe, najsilniej dominują w strukturze zatrudnienia w Holandii (83,5 proc.). Więcej niż cztery na pięć osób pracuje w usługach w jeszcze siedmiu innych krajach „starej” Unii, m.in. w Wielkiej Brytanii i Francji.

Z punktu widzenia gospodarczej efektywności istotne są nie tylko zmiany w zatrudnieniu, ale także wkład różnych jego kategorii w tworzenie PKB.

No cóż jesteśmy cywilizacją konsumpcyjną. Nie zdajemy sobie na co dzień sprawy, że bardzo często to nie my panujemy nad rzeczami tylko one nad nami. Nadprodukcja i nasza nadaktywność w dziedzinie zakupowej, często sztucznie stymulowana promocjami, akcjami „must have”… nie służy nie tylko środowisku ale przede wszystkim nam.

Zastanówmy się jak to działa. Pędzimy z pracy do pracy żeby zarobić a potem do sklepów żeby szybko wydać, często denerwując się, że tłok, korki, gorąco i brak czasu. Drenujemy swoje portfele aby poczuć chwilę szczęścia lub co gorsze zaimponować komuś czy wzbudzić zazdrość. Po chwili euforii często okazuje się, że zakup jest nieprzydatny, nietrafiony i same z nim kłopoty. Nawet w dużych mieszkaniach czy domach zaczynamy tonąć w nadmiarze podobnych rzeczy, które trzeba składować, przekładać, przeglądać. Podobnie z żywnością. Lodówki pękają w szwach a nadmiar się przeterminowuje i psuje. Spójrzmy ile naszej energii idzie na marne. Spróbujmy wyobrazić sobie ile energii, wody, substancji (oby naturalnych a nie sztucznych), transportu… zaangażowano tworząc i eksponując to wszystko.

W krajach, które staramy się dogonić zmieniła się struktura zatrudnienia, dając szansę na zmianę postaw. Zamiast w produkcji/nadprodukcji coraz więcej osób zatrudnionych jest w usługach. Oczywiście nie da się zupełnie oddzielić usług od rzeczy ale można przenieść punkt ciężkości. Wyobraźmy sobie, że zamiast stać w korkach i gonić za kolejną, podobną do już posiadanych rzeczą, jedziemy za miasto i słuchając świergotu ptaków podziwiamy właśnie rozkwitającą łąkę. Jest też alternatywa dla zdeklarowanych fanów miasta, np. wysłuchanie koncertu ulubionego zespołu, zobaczenie najnowszej sztuki czy spotkanie z przyjaciółmi w pobliskiej kawiarence. Spokojniej, przyjemniej. Z korzyścią dla nas, relacji międzyludzkich no i środowiska.

Mniej rzeczy, mniej energii, mniej śmieci, mniej gonitwy! W sumie zdecydowanie taniej i korzystniej. Pomyślmy chwilę przed kolejnymi zakupami – czy coś co natychmiast musimy mieć jest nam na pewno potrzebne i nas naprawdę uszczęśliwi.

                                                                                                             Joanna Lepczak-Michalska

Projekt „Deszcz to wiele kropel – codzienne działania na rzecz ochrony bioróżnorodności i zapobiegania skutkom zmian klimatu” jest realizowany przez Polski Klub Ekologiczny – Okręg Pomorski dzięki dofinansowaniu ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

Facebooktwitterpinterestmail

Dodaj komentarz